Dzień sądu zbliża się !!!
Treść
Sąd ustalił kolejny termin rozprawy przeciwko groźnemu napastnikowi z MARCYPORĘBY, który to 28 sierpnia 2002r. w biały dzień napadł na bezbronnych i spokojnych sąsiadów zza płotu.
Cała tragedia wydarzyła się w centrum wsi, przy głównej drodze.
Przypomnę, że agresor powybijał szyby w oknach i dokonał wielu zniszczeń na posesji sąsiada (splamione krwią napastnika okna i ściany domu, zniszczone futryny okienne i drzwi).
Nie zdążył zabić, gdyż pomoc nadeszła w porę i policja zajęła się bandytą.
Cała tragedia trwała 40 minut i odbiła się na zdrowiu sąsiadów.
Zaś matka agresora stojąc przy płocie sąsiadów bacznie obserwowała co synek czyni.
Mieszkańcy Marcyporęby i okolicznych miejscowości byli wstrząśnięci i przerażeni całym wydarzeniem. Potępili bestialski napad.
Prasa wielokrotnie opisała całe zajście i potępiła bestialski czyn dziś bezrobotnego 45 latka.
Przed Sądem odpowie za:
- groźby karalne,
- poniżanie sąsiada,
- niszczenie jego mienia.
Jak się zdążyłem dowiedzieć, przed każdym terminem rozprawy oskarżony niedomaga.
Czy i tym razem biedactwo zachoruje?
Dziwi mnie jednak, że po takim tragicznym wydarzeniu i krzywdzie jaką wyrządził, oskarżony ma odwagę jeszcze się bronić. Kogo w tym przypadku należy bronić??? Bandytów???
Oprócz wyroku sądowego każdy człowiek ma jeszcze sumienie. Ale widocznie nie każdy je posiada.
Autor: Legolas