Premiera z rozmachem
Treść
Za uderzenie urzędnika podatkowego 8 dni więzienia? Co za pech... Ale Gabriel von Eisenstein martwi się tylko przez chwilę, zresztą głównie tym, w jaki sposób "uatrakcyjnić" sobie ostatnie chwile wolności. Jak się jednak okazuje, ani wystawny bal, ani szczebiotliwe baletniczki, ani tajemnicza węgierska hrabina, ani nawet więzienie nie są tym, czym mogą się na pierwszy rzut oka wydawać...
Najpiękniejsza i najpopularniejsza operetka Johanna Straussa. Bez jej arii, duetów i pieśni (Taki pan, jak pan..., Finał "Szampański", Kuplety Adeli) trudno sobie w ogóle wyobrazić dzieje tego gatunku. Do tego błyskotliwe libretto, pełne przezabawnych nieporozumień i ciętego dowcipu, genialnie przetłumaczone przez Juliana Tuwima. „Zemsta nietoperza” to po prostu arcydzieło operetki!
Ta arcyoperetka "króla walca" zalicza się do jego dzieł koronnych. Spośród 16 dzieł, które stworzył dla sceny, tylko "Baron cygański" zyskał równie trwały sukces. Już ponad 120 lat światowe powodzenie "Zemsty nietoperza", która bawi, czaruje i urzeka barwnością scen, komizmem postaci i zaskakujących sytuacji, dowcipem dialogu i niewyczerpanym "szampańskim" humorem.
"Zemsta nietoperza" to brawurowa komedia pomyłek z fascynującą intrygą. Króluje walc, ale jest także miejsce na popisowy czardasz i prapyszną polkę. Johann Strauss napisał to arcydzieło gatunku w ciągu 42 dni tworząc dzieło olśniewające "wiedeńską elegancją" i temperaturą brawurowej zabawy.
Na takiej to „niewdzięcznej córce opery, która zeszła na złą drogę” bawiło się Grona Pedagogiczne z Marcyporęby w Krakowie w Teatrze Słowackiego 18 grudnia 2005r. gdzie odbyła się premiera „Zemsty nietoperza” Johanna Straussa.
Operetka czarowała i urzekała nas barwnością scen, komizmem postaci i zaskakujących sytuacji, dowcipem dialogu i niewyczerpanym "szampańskim" humorem.
Piękny i czarowny był to dla nas wieczór tuż przed zbliżającymi się Świętami.
Jeśli dodam, że reżyserował Janusz Józefowicz, można sobie wyobrazić co się działo w czasie spektaklu!
Autor: J.G.