Z Marcyporęby do Wieliczki, pod ziemię i spotkać GWIAZDĘ!
Treść
Część nauczycieli Szkoły Podstawowej w Marcyporębie postanowiła wakacyjny wypoczynek rozpocząć w Kopalni Soli w Wieliczce.
Tam 29 czerwca 2003r. w Komorze „Warszawa”, 125 metrów pod ziemią, odbyła się premiera widowiska muzycznego „Madama Butterfly”, zrealizowanego na podstawie opery Giacomo Pucciniego.
„Madama Butterfly”, to jedna z trzech oper (oprócz „Cyganerii”, „Toski”), które ugruntowały sławę Pucciniego, jako wybitnego kompozytora operowego początku XX wieku.
„Madama Butterfly” zaliczana jest do dzieł werystycznych, z tym że rozgrywający się w niej dramat owiany został egzotycznym czarem Dalekiego Wschodu (typ melodyki, instrumentalizacja).
Zachwycaliśmy się pięknymi głosami artystów Opery Krakowskiej, a także pięknym śpiewem gościnnie występujących solistów.
Kopalnia Soli w Wieliczce, od 25 lat figurująca na światowej liście dziedzictwa kulturalnego UNESCO, udostępnia zwiedzającym wspaniałe podziemne „miasto”.
Tym razem zorganizowała dodatkowo „ucztę muzyczną”.
I słyszę jeszcze wspaniały duet miłosny „Bimba degli occhi” kończący I akt, jeden z najpiękniejszych duetów w światowej literaturze operowej.
Ach, co to był za śpiew,...!
Załącznik:
I jeszcze jedno, czym muszę się pochwalić.
Siedziałem na spektaklu w bezpośrednim towarzystwie wielkiej Gwiazdy Opery Krakowskiej Pani Jadwigi Romańskiej – Madama Butterfly sprzed 32 lat.
I kto oprócz mnie rozpoznał największa Gwiazdę sprzed kilkudziesięciu lat?
Mam Jej nagrania arii operowych na płycie.
W czasie przerwy przeprowadziłem wywiad z uroczą, a zarazem jakże skromną artystką.
Zapytałem, co sądzi o tym „podziemnym” wykonaniu opery. Jakie wrażenia ? Piękny śpiew i żal. Żal, że się już nie śpiewa.
I zobaczyłem smutek w oczach Pani Jadwigi.
Artystka zwierzała się, że jej ukochaną rolą operową była Madame Butterfly. W ogóle najbardziej lubiła role głęboko psychologiczne, takie, w które wkłada się całe uczucie, w których spala się cząstkę swego życia. Do takich ról należą właśnie Butterfly, Traviata, Łucja, Małgorzata, Mimi, Gilda. Artystka śpiewała również w Opowieściach Hoffmanna wszystkie trzy bohaterki - Olimpię, Antonię i Giuliettę (a właściwie cztery, wliczając mówioną rolę Stelli). Każda z nich jest nie tylko napisana dla innego typu głosu, ale jest właściwie zupełnie inną osobowością. W historii polskiej wokalistyki przed Romańską śpiewała wszystkie te trzy partie tylko Ada Sari. Spośród kompozytorów Jadwiga Romańska najwyżej ceni Karola Szymanowskiego. Pani Jadwiga Romańska dokonała wielu nagrań, część z nich została wydana na płytach analogowych Polskich Nagrań. Wielka szkoda, że nie zostały one wznowione na kompaktach. Mam nadzieję, że niebawem będziemy mogli słuchać Jadwigi Romańskiej właśnie z płyty kompaktowej. Jest też kilka nagrań pirackich... Sztuka wokalna Maestry powinna być udokumentowana.
Jednym okiem patrzyłem na scenę i artystów, zaś drugim zerkałem na siedzącą obok mnie Wielką Gwiazdę. I widziałem Jej całkowite zaangażowanie w wystawiane arcydzieło. Było widać zachwyt z pięknego „wielickiego” wykonania i smutek, bo sama już nie śpiewa.
Wrażeń z tego uroczego wieczoru nigdy nie zapomnę !!!
Autor: Teo