Z Proboszczem w Pieniny
Treść
Wakacje w pełni, zatem czas na wycieczki. Ksiądz Proboszcz Jan Giądła zaprosił swoich parafian z Marcyporęby w Pieniny. Chętnych było wielu, bo to już są cykliczne wakacyjne wyprawy. W poprzednich latach były organizowane pielgrzymki, a tym razem górska wędrówka. Rankiem 17 lipca, tuż po mszy św., liczna grupa, bo 88 osób wyruszyła dwoma autokarami na wycieczkę. Celem podróży były Sromowce Niżne, skąd żółtym szlakiem zaczęto w mniejszych grupach zdobywać szczyt Trzy Korony – 982 m n.p.m. Oj, była potrzebna kondycja. Pogoda, jak to w górach bywała zmienną. Tym bardziej było ciekawie. Prawie wszyscy dotarli na szczyt i stanęli na platformie widokowej, skąd mogli podziwiać cały majestat gór. Trzeba tutaj wymienić najmłodszych uczestnikach wycieczki: Emilkę Skalny – 6 lat oraz Paulinkę Folgę, Jarka Pyjosa, Kacpra Słanię – 7 lat, którzy dzielnie i z uśmiechem wyszli na Trzy Korony. Z nich to będą himalaiści. Wracając ze szczytu zobaczyliśmy grotę św. Kingi i ruiny zamku „Pieniny”. Tym razem schodziliśmy zielonym szlakiem.
Trochę ubłoceni, ale zadowoleni pojechaliśmy zdobywać zamek w Niedzicy. Zamkowe komnaty i dziedzińce są świadkami historii Polski od XIV w. To tutaj był więziony legendarny Janosik. Dzień chylił się ku zachodowi, kiedy dotarliśmy do przystani nad Zalewem Czorsztyńskim. Ksiądz Proboszcz potrafił sprawić, że dla naszej grupy załoga statku „Dunajec” przypłynęła, aby nas zabrać w rejs. Stylowym statkiem odbyliśmy wodną podróż od zamku w Niedzicy do ruin zamku w Czorsztynie. Kleryk Ryszard, opowiedział Nam, że zalew został napełniony wodą w ciągu trzech dni w czasie powodzi w 1997 r. Pierwotne plany po oddaniu obiektu zakładały, że będzie to trwało 10 lat. Zalew Czorsztyński, uratował kilka górskich miejscowości od zagłady powodzi.
Chociaż zapadał już zmrok, to nie był koniec wycieczki. Ksiądz Jan miał przygotowaną jeszcze niespodziankę. Stali bywalcy już podejrzewali, że odwiedzimy rodzinny dom Naszego Księdza w Jabłonce. Tak też się stało. A tam w dużym ogrodzie czekali gospodarze Magdalena i Stanisław Giadłowie i inna wycieczka z Biórkowa Wielkiego koło Krakowa z Księdzem Wawrzyńcem Gutem. Z góralską gościnnością brat Księdza Giądły ze swoją rodziną zaprosił Nas na ucztę przy ogniskach. Serdecznie, pysznie i pachnąco było w tym ogrodzie. Parafianie z Marcyporęby czują się tam już jak u siebie. Przyjąć i nakarmić 140 osób z dwóch parafii to jest poświecenie. Górale to potrafią! Kiedy pożegnań nadszedł czas, padały deklaracje o ponownym spotkaniu za rok. Ksiądz przyjmował to z akceptującym uśmiechem.
Kto był już na wycieczce z Księdzem Proboszczem, to nie jest zdziwiony widząc dużą ilość chętnych. Dopracowany program i pełna humoru atmosfera zachęca do kolejnego wyjazdu. Doceniają to parafianie, którzy jeżdżą z Księdzem całymi rodzinami. Taka wspólna podróż zarówno na pielgrzymkę, jak i na wycieczkę integruje parafialną wspólnotę. Duszpasterstwo może mieć różne formy i Ksiądz potrafi je wdrażać w życie.
Cała grupa serdecznie dziękuje Księdzu Proboszczowi za zorganizowanie pienińskiej wyprawy. Miło wspominając ten wyjazd, myślimy o następnych. Na dalsze dni wakacji życzymy Księdzu zdrowia, ładnej pogody i wolnego czasu.
Fotogaleria
Autor: Wiesława Jarguz
Tagi: wycieczka w Pieniny